Tagged wiolonczelistka

mlynarski
0

Wojtkowi Młynarskiemu. Z prośbą o wybaczenie językowych niepewności

„Dziś rano w parku spotkałem pewną prześliczną wiolenczelistkę. O kryczoczarnych włosach, niepospolitych jak wrony. Nie szukałem jej wcale, ani ona mnie nie zaczepiła. Zwróciłem na nią uwagę, bo szła przygnieciona futerałem, niepewnie. Jak truskawki w kwietniu. Gapiła się przy tym w tekturowy kubek z kawą, który trzymała jak balladę. Jak oręż. Szeptała coś pod nosem…

copyright © misieknaantenie.pl