Tagged pustka

mlynarski
0

Wojtkowi Młynarskiemu. Z prośbą o wybaczenie językowych niepewności

„Dziś rano w parku spotkałem pewną prześliczną wiolenczelistkę. O kryczoczarnych włosach, niepospolitych jak wrony. Nie szukałem jej wcale, ani ona mnie nie zaczepiła. Zwróciłem na nią uwagę, bo szła przygnieciona futerałem, niepewnie. Jak truskawki w kwietniu. Gapiła się przy tym w tekturowy kubek z kawą, który trzymała jak balladę. Jak oręż. Szeptała coś pod nosem…

okno
3

Nie budźmy sąsiadów. Niczym. Nawet szumem żelazka.

Sąsiedzi. Bywają różni. Niektórych lubimy. Innych mijamy na klatce schodowej powstrzymując cisnące się na usta przekleństwa. „No i co dowiercił się pan do czegoś wczoraj? Trzymaliśmy kciuki od świtu”, „Dozorca twierdzi, że ten bałagan pod drzwiami, był zanim się pani wprowadziła. Mieszka pani tu od wczoraj?”, „Przyznaję! Nigdy wcześniej nie słyszałem osiemdziesięciominutowej wersji „Smoke on…

copyright © misieknaantenie.pl