Antena

kurki
2

To nie jest tekst o rewolucji.

Myślałem ostatnio o tym, dlaczego wycina się w Polsce drzewa? Szczególnie te stojące w dużych grupach, manifestujące swoją niezależność i dobrze znające swoje korzenie czyli lasy. Niepokoi mnie to, bo zagajniki, gąszcze i knieje zawsze lubiłem. One również nigdy nie miały wobec mnie wrogich zamiarów, bo czasem udało mi się w ich cieniu znaleźć prawdziwka…

martwe wody
2

Zombie czyli komedia pierwszej wody.

Zajadają się ludzkim mięsem. Przynajmniej raz dziennie odwiedzają karczmę „Pod rozbitą czaszką”. Poruszają się z trudem, tak jakby cały czas chodzili po głębokiej wodzie i to dodatkowo czymś obciążeni. Porozumiewają się z innymi rzadko. Czasem coś burkną, warkną albo krzykną na widok policjanta: „Dzieci do domu”. Zombie. Żywe trupy. Opanowały wyobraźnię twórców scenariuszy filmowych blisko…

regał z płytami
2

Czego słuchać latem, jeśli nie da się już tego, co akurat gra?

Nagrania demo Rihanny wydane jeszcze w Saint Michael na Barbadosie, remiksy pierwszych przebojów Petera Gene’a Hernandeza zebrane w jednej antologii przez Bruno Marsa, albumy koncertowe Maroon 5 z czasów, kiedy chłopcy nazywali się jeszcze Jak głęboko jesteśmy w stanie dotrzeć w naszych poszukiwaniach muzycznych? Muzyka rockowa zaczęła się przed Kings Of Leon. Jeśli więc pamiętacie…

ziemniaki
6

„Synku, pewnych rzeczy nie ma potrzeby zmieniać”

Ziemniaki. Przekleństwo mojego dzieciństwa. Nie, nie. Nie głodowaliśmy. Przeciwnie. W naszym domu zawsze było coś pysznego. Jak u mamy, chociaż u nas to raczej tata był twórcą tych wszystkich legendarnych zup i mielonych, kotletów z ryby lub placków. Przygotowywał je wcześniej. Z zapałem godnym pozazdroszczenia i pomimo kryzysu z wyjątkową fantazją. Mi pozostawiał ziemniaki. „Zobacz…

Screen Shot 2017-06-28 at 10.28.18
2

Truskawki się jeszcze nie skończyły

Po raz pierwszy na imprezie w akademiku. Jeszcze na studiach. Potem w jakimś pociągu. Nie pamiętam dokładnie. Do Spotu, czy Krakowa. Było tłoczno i wszyscy byli trochę pijani. Wreszcie na tym przyjęciu w ogrodzie zorganizowanym pośpiesznie i bez żadnego planu. „Jak to? Wzięli ślub i z nikim nie zamierzali tego uczcić?” Tak, spotkałem ich w…

autor
7

W poszukiwaniu autora

Jeden z moich znajomych związanych z branżą filmową opowiedział mi ostatnio anegdotę. Pyszną. I dlatego proszę mi pozwolić od niej zacząć. Otóż zdarzyło mu się jakiś czas temu wymyślić wyjątkowo nośne hasło reklamowe. Przypadkowo, na planie, dla żartu powiedział jakieś zdanie i szef firmy, dla której akurat realizował zlecenie, podchwycił je. Mało tego, wprowadził je…

bank
3

Dostałem dziś pismo z banku

Dostałem dziś pismo z banku. Drogą elektroniczną czyli mejlem. Kiedy byłem mały zbierałem znaczki. Miałem, o ile dobrze pamiętam trzy klasery. Dzisiaj o znaczki coraz trudniej. Przyszło więc pismo. Mejlem. Bank zachęcał mnie w nim do zapoznania się z nowym regulaminem zakupu akcji. Zdziwiło mnie to niezmiernie, bo szczerze mówiąc nigdy żadnych akcji nie kupowałem….

IMG_6219
0

O t-shircie, który mówił

Kupiłem niedawno t-shirt, który mówił. Poważnie. I to nie byle jak. To była zwyczajna, bawełniana emka. Szara, bez nadruku. A słownictwo, składnia? Cóż, powiem tyle, że znam bardzo dobrze kilka koszul z białym kołnierzykiem, zapinanych wysoko pod szyją, które mogłyby mu pozazdrościć erudycji. Czytał lub sprawiał tylko takie wrażenie, ale pomylić się było łatwo, Dostojewskiego,…

Screen Shot 2017-06-08 at 20.32.41
0

Bohater o tysiącu twarzach

Działo się to pod koniec lat siedemdziesiątych. Joseph Campbell, amerykański religioznawca, pisarz i erudyta, jakich mało, zapytał swojego syna, dlaczego ten idzie do kina na Gwiezdne Wojny po raz pięćdziesiąty. Czy nie ma innych filmów? Zżyma się trochę i narzeka poczytny w pewnych kręgach autor. Jak często można oglądać ten sam film? A ile razy…

copyright © misieknaantenie.pl