Antena

autor
7

W poszukiwaniu autora

Jeden z moich znajomych związanych z branżą filmową opowiedział mi ostatnio anegdotę. Pyszną. I dlatego proszę mi pozwolić od niej zacząć. Otóż zdarzyło mu się jakiś czas temu wymyślić wyjątkowo nośne hasło reklamowe. Przypadkowo, na planie, dla żartu powiedział jakieś zdanie i szef firmy, dla której akurat realizował zlecenie, podchwycił je. Mało tego, wprowadził je…

bank
3

Dostałem dziś pismo z banku

Dostałem dziś pismo z banku. Drogą elektroniczną czyli mejlem. Kiedy byłem mały zbierałem znaczki. Miałem, o ile dobrze pamiętam trzy klasery. Dzisiaj o znaczki coraz trudniej. Przyszło więc pismo. Mejlem. Bank zachęcał mnie w nim do zapoznania się z nowym regulaminem zakupu akcji. Zdziwiło mnie to niezmiernie, bo szczerze mówiąc nigdy żadnych akcji nie kupowałem….

IMG_6219
0

O t-shircie, który mówił

Kupiłem niedawno t-shirt, który mówił. Poważnie. I to nie byle jak. To była zwyczajna, bawełniana emka. Szara, bez nadruku. A słownictwo, składnia? Cóż, powiem tyle, że znam bardzo dobrze kilka koszul z białym kołnierzykiem, zapinanych wysoko pod szyją, które mogłyby mu pozazdrościć erudycji. Czytał lub sprawiał tylko takie wrażenie, ale pomylić się było łatwo, Dostojewskiego,…

Screen Shot 2017-06-08 at 20.32.41
0

Bohater o tysiącu twarzach

Działo się to pod koniec lat siedemdziesiątych. Joseph Campbell, amerykański religioznawca, pisarz i erudyta, jakich mało, zapytał swojego syna, dlaczego ten idzie do kina na Gwiezdne Wojny po raz pięćdziesiąty. Czy nie ma innych filmów? Zżyma się trochę i narzeka poczytny w pewnych kręgach autor. Jak często można oglądać ten sam film? A ile razy…

babcia Jasia
3

Dlaczego nie wolno wyrzucać torebek po mleku?

Nuciła. Codziennie. Nie jakieś znane przeboje. Kiedy się żyje na tym świecie 90 lat, to doprawdy trudno się zdecydować, którą piosenkę wybrać. Babcia nuciła więc tak po prostu. Dla przyjemności. By pokazać wszystkim, że ma dobry humor. A miała go zawsze. Podobnie jak zarumienione policzki. Podkreślone dyskretnie różem szminki. Wyskrobanej do końca. Bo przecież nic…

mlynarski
0

Wojtkowi Młynarskiemu. Z prośbą o wybaczenie językowych niepewności

„Dziś rano w parku spotkałem pewną prześliczną wiolenczelistkę. O kryczoczarnych włosach, niepospolitych jak wrony. Nie szukałem jej wcale, ani ona mnie nie zaczepiła. Zwróciłem na nią uwagę, bo szła przygnieciona futerałem, niepewnie. Jak truskawki w kwietniu. Gapiła się przy tym w tekturowy kubek z kawą, który trzymała jak balladę. Jak oręż. Szeptała coś pod nosem…

mgla
0

Jeśli rozmawiać o smogu, to tylko przy choince.

 Miałem przyjemność tuż przed Świętami kupować choinkę. Mówię: przyjemność, chociaż fakt ten wskazuje na to, że nie jestem już dzieckiem. W liście do Świętego Mikołaja napisałem wprawdzie, jak co roku „resoraki, najlepiej bardzo dużo”, ale i tak wiedziałem, że dostanę katalog Matchboxa z podkreślonymi czerwonym flamaster cenami. Poszedłem więc po to drzewko na zorganizowany po…

pali sie
0

Pali się, pali się, pali!

Pozostało osiem dni do Świąt. Wszyscy się śpieszą. Zamyśleni, rozkojarzeni, zmęczeni. Na dwudziestym piątym piętrze wieżowca Deloitte wybuchł pożar. Zauważyłem go jako jeden z pierwszych, a i tak płomienie objęły już kilka pomieszczeń. Nie dobrze. Szesnasta pięćdziesiąt. W budynku wciąż byli ludzie. Trzeba lecieć. Wpadłem do stojącej obok Hali Mirowskiej budy z kwiatami. Na szukanie…

copyright © misieknaantenie.pl