napoleon

Armaty ukryte wśród zasp albo kto dziś jeszcze gra Szopena zimą?

Śnieg siecze tak jak Kozacy, w czasie naszego odwrotu spod Moskwy. Tylko mróz jest lżejszy. Tamten sprawiał, że zamarzały i słowa i westchnienia. Nie wiem, czego baliśmy się bardziej. Szabli Iwana, czy tego, że przyjdzie nam iść. Jeszcze jeden koszmarny dzień. Po tej arktycznej pustyni. A konie padły jeszcze pod Smoleńskiem. Skostniali z zimna, upokorzeni, śniliśmy o kawałku brukwi czy liściu lebiody. Pamiętam jak Philippe, by podnieść nasze morale, próbował wysikać na śniegu nazwisko generała Wittgensteina. Romanowa było łatwiej, ale on się uparł, bo Francuz się nie poddaje. Biedny Philippe. W cywilu był kucharzem. Kompani z I Korpusu zjedli go nad rzeką Berezyną. Kiedy już nic się nie liczyło. Tylko przeżyć. Anna, Anais, Annick. Tak miała na imię ta Polka, która jeszcze w Warszawie, na Elektoralnej, grała mi Chopina. Zanim ruszyliśmy na Wschód. Pamiętam jej śmiech, gdy tłumaczyłem, że Frederic jest naszym wirtuozem i wiem nawet, gdzie mieszkał. Bulwar Poissonnière, Cité Bergère, a potem Chaussée d’Antin, które znałem przecież tak dobrze. Płakała z rozbawienia przy fortepianie. Jej gorące dłonie, uciekające w popłochu znad klawiatury, gdy próbowałem je całować. „Poruczniku Gerdy! Tonie wypada”. Ania i etiuda siódma cis moll opus 25. Zamiast ogniska.

P.S. Ktoś uważny znajdzie pewne merytoryczne niedopatrzenie w tej opowieści, ale czym tak naprawdę są fakty?



Jak to jest? Zarabiać na życie pisząc. Dla innych. Na zamówienie. Przez blisko dwadzieścia lat? Wszystko szło dobrze do momentu, kiedy frank był po dwa złote. Byłem nawet raz, czy dwa razy w Stanach. I za każdym razem, gdy wracałem myślałem sobie, już wystarczy. Pora przejść na emeryturę i wreszcie zrobić coś dla siebie. Poszedłem do fryzjera. I założyłem bloga. Dlatego, że pamiętam lata dziewięćdziesiąte i czasy, gdy do znajomych dzwoniło się z budki. Pamiętam też osiemdziesiąte, w których budek nie było. Była za to Madonna. Czy jest sens o tym wszystkim pisać? Cóż, to chyba bardzo dobre pytanie.


'Armaty ukryte wśród zasp albo kto dziś jeszcze gra Szopena zimą?' Brak komentarzy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten post!

Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami?

Twój adres e-mail nie bedzie opublikowany.

copyright © misieknaantenie.pl