Daily Archives: 19 marca 2014

O tym, dlaczego już nie płaczę na filmach tak jak kiedyś

Bardzo często płakałem na filmach. Zazwyczaj na westernach i tych, w których większość spornych kwestii rozstrzygało się przy pomocy płaszcza i szpady. Jak tylko widziałem na dużym ekranie jakiegoś Czerwonoskórego lub kardynała odzianego w purpurę, to łzy tłoczyły się pod moimi powiekami niczym emerytki w tramwaju linii 17. Może dlatego, że zawsze chciałem być Indianinem…

Listonosz nie zawsze puka dwa razy

Znalazłem przed chwilą w tej śmiesznej, metalowej skrzynce rosnącej na klatce schodowej, tej, którą karmi się ulotkami (a przynajmniej do mojego domu woluntariusze z paszą przychodzą codziennie) papierową pocztówkę. Taką prawdziwą ze stempelkiem i papieżem na znaczku (tym razem był to jakiś papież motyli, nie Polak) i skropioną tu i ówdzie wodą morską, której krople…

Rosja raz jeszcze, chociaż wiem, że się powtarzam

Spadkobiercy Siergieja Eisensteina czy Andrieja Tarkowskiego rzadko dostają Oskary. Za to ich prezydent potrafi pisać scenariusze, których nikt w Hollywood by nie wymyślił. Powiem więcej. Dostojewski, Tołstoj i Czechow nie są mu już potrzebni. W jego filmach zbrodnia nie podlega karze, a wojna i pokój, to tylko gra, którą można toczyć w dowolnym wiśniowym sadzie!…

Dwutygodniowe kromki chleba i delfiny

To niewiarygodne, ale gdy dwutygodniowe kromki chleba posmaruje się majonezem, którego data ważności upłynęła w listopadzie ubiegłego roku, to spoczywające na nich plasterki bekonu pogrubione o przepiękny cyjan pleśni wchodzą dużo łatwiej. Oczywiście, o ile przykryje się je czymś, co mamy nadzieję było kiedyś serem lub zważywszy na kolor liściami szpinaku. Tak, jestem coraz mocniej…

Kochaj mnie kochanie moje!

Jako singiel, w dodatku tak stary, że bez żadnej wątpliwości jestem płytą winylową, chciałem zabrać skromny głos w żarliwej dyskusji, jaka dziś na forum tym się toczy. Miłość jest naprawdę wszystkim, co istnieje i zawsze szalenie podobał mi się ten wszystkim znany cytat o cymbałach, choć uważam, że ktoś mógłby go już wreszcie odrobinę uwspółcześnić…

Przestańmy udawać, że mówimy o żarciu

   Nie jest żadną tajemnicą, że od jakiegoś czasu w naszym kraju rośnie popularność jedzenia jako tematu. Tematu zwierzeń lub gdy ktoś zwierzęta traktuje wyjątkowo i ich nie jada – wyznań. Tematu postów i komentarzy, czy wreszcie, gdy ponad wszystko cenimy ryby – plotek. Żarcie się bezrefleksyjnie i nieustannie fotografuje, o żarciu się non stop…

copyright © misieknaantenie.pl